Co z umową o dzieło?

Przepisy tarczy antykryzysowej (ustawa z 31 marca 2020 r.) wprowadziły od 1 stycznia 2021 r. dla przedsiębiorców podpisujących umowę o dzieło z osobami, które nie są ich pracownikami obowiązek zgłaszania takich umów do rejestru ZUS. Ustawodawca ocenia, że w 2019 r. wyłącznie na podstawie umowy-zlecenia i umowy o dzieło pracowało w Polsce 1,2 mln. osób.  Ile na podstawie samej umowy o dzieło, brak bliższych danych. Podkreśla się, że zgromadzone w rejestrze informacje będą wykorzystywane dla celów statystyczno-analitycznych oraz badania kierunków rozwoju przedsiębiorczości. To rozwiązanie ma także ułatwiać weryfikację istnienia obowiązku ubezpieczeń społecznych. Eksperci zwracają uwagę, że działanie to może być pierwszym krokiem na drodze do „ozusowania” umowy o dzieło. Przyjęta regulacja, w swoich skutkach, uderzyła w tłumaczy. W następstwie wprowadzonego obowiązku rejestracji, biura tłumaczeń uznały, że stosowanie dotychczasowej umowy o dzieło w rozliczeniach z tłumaczami będzie się wiązać dla nich ze zbyt dużą niepewnością prawną. Ich interpretacje dot. charakteru umowy (rozgraniczenie umowa o dzieło a umowa-zlecenie) mogą być kwestionowane przez jednostki kontrolne organów ubezpieczeń społecznych i prowadzić do dotkliwych dla nich konsekwencji prawnych i finansowych. Eksperci odnotowują, że nowy przepis o rejestracji umowy o dzieło może posłużyć pozyskaniu dodatkowych pieniędzy dla sfinansowania waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych w br., gdzie luka w stosunku do szacunków rządu wynosi 2 mld. zł. Biura tłumaczeń, odmawiając „prewencyjnie” zawierania umowy o dzieło, sugerują rozliczanie na podstawie działalności gospodarczej bądź z udziałem pośrednika (platformy internetowej), bez potrzeby własnej działalności gospodarczej. Uważamy, że zaistniała sytuacja na rynku tłumaczeniowym, jako efekt uboczny przyjętej regulacji, oznacza osłabienie ochrony wykonania dzieła i ograniczenie możliwości zarobkowych tłumaczy. Zwróciliśmy się w tej sprawie do ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu oraz do ministra finansów, funduszy i polityki regionalnej (kopia poniżej).